Od lewej: Krzysztof Pohorecki - dyrektor wykonawczy Euro 2012 Polska, Juliusz Głuski - rzecznik prasowy spółki, Hanna Domagała - dyrektor Biura Euro 2012 UM Wrocławia i Andrzej Padewski - prezes DZPN
- Każda grupa będzie rozłożona pomiędzy dwa miasta, które po równo podzielą się spotkaniami. A Wrocław jest również brany pod uwagę jeśli chodzi o mecze pozagrupowe – mówi Juliusz Głuski, rzecznik prasowy spółki Euro 2012 Polska.
Bilety tylko przez internet
Ceny biletów ustali UEFA – jedyny właściciel turnieju. Na razie nie wiadomo, czy będą one droższe niż podczas turnieju w Austrii Szwajcarii. Wejściówki będzie można nabyć jedynie przez internet.
- Najpierw odbędzie się rejestracja osób, które chcą kupić bilet, taka wstępna rezerwacja. Następnie te osoby zostaną zweryfikowane pod kątem bezpieczeństwa. Nie chcemy, by na obiekcie znalazł się np. ktoś z zakazem stadionowym. Musimy mieć 100 proc. pewności, że stadiony na Euro będą bezpieczne – wyjaśnia Juliusz Głuski. I dodaje:
- Sprzedaż ruszy na wiosnę 2011. Bilety kupimy wyłącznie za pośrednictwem strony UEFA.com.
Liczą się trzy dolnośląskie centra
Zakończyło się już kontraktowanie hoteli i centrów pobytowych dla piłkarzy. We wrześniu UEFA opublikuje katalog oficjalnych ośrodków rekomendowanych dla uczestników turnieju. Wśród kandydatur są centra z Dolnego Śląska.
- Walczymy o trzy ośrodki: Cieplice, Jelenią Górę i Trzebieszowice. Dwa pierwsze są pewne, Trzebieszowice nie – zdradza Andrzej Padewski, prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.
- Obiekt w Trzebieszowicach spełnia wymogi, nie ma tylko boiska. Ale wybudowanie boiska jest zdecydowanie łatwiejsze niż bazy noclegowej. Do września mamy czas, żeby przekonać UEFA, że Trzebieszowice spełnią oczekiwania.
- Jeżeli kogoś nie ma wpisanego do oficjalnego katalogu UEFA to nie znaczy, że on nie może być wybrany przez dyrektora technicznego reprezentacji, bo to nie UEFA decyduje, kto gdzie będzie mieszkał, tylko negocjacje cenowe z właścicielem obiektu – dodaje Padewski.
Znajomość angielskiego niezbędna
Pracę podczas Euro znajdzie ponad 5 tysięcy wolontariuszy, po 2,5 tys. w Polsce i na Ukrainie. We Wrocławiu potrzebnych będzie około 500 osób.
- Przede wszystkim wolontariusze muszą znać język angielski, najlepiej aby znali kilka. Nie jest brany pod uwagę wiek, oczywiście musi być to osoba pełnoletnia. Ważna jest chęć pomocy, entuzjazm i sympatia do piłki nożnej. Nie potrzeba doświadczenia w wolontariacie, zwłaszcza, że nie mieliśmy jeszcze takiej imprezy w naszym kraju – tłumaczy Juliusz Głuski ze spółki Euro 2012 Polska.
W listopadzie tego roku poznamy maskotkę mistrzostw. Organizatorzy nie chcą póki co zdradzić żadnych szczegółów.
- Nie będzie miała nic wspólnego z kwiatkiem, ale będzie wyrażać emocje związane z piłką nożna. Myślę, że będzie się podobać, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.
Polski
English

